środa, 21 grudnia 2011

POKOJOWA NAGRODA NOBLA :)

         Mikołaj odbył poważną rozmowę, jak ojciec z synem:)) "Mikołajku nie można witać gości płaczem i zmarszczonymi brewkami, w końcu nikt nas nie będzie odwiedzał...." i takie tam. W trakcie rozmowy Miś był poważny, słuchał ale patrząc w okno nie na ojca:
"ta ty sobie gadaj ja wiem swoje"
W pewnym momencie główka Księcia z bardzo dużą siłą zaczęła uciekać na bok i mocniej i mocniej jak tylko próbowałem ją naprostować grymas na twarzy Misia, więc proszę puściłem:

tato bawmy się przestań smucić
Tylko pomyślałem że po co było gadać, a Miś się śmiał i spoglądał na mnie czy na pewno widzę.
        Po niedługim czasie zawitał u nas Paweł na rehabilitacje (uprzedzony przez Jolę, która dzień wcześniej poznała prawdziwe oblicze Aniołka), ja szybko przypomniałem Misiowi o naszej rozmowie i uciekłem z domu. Po około 2 godzinach wracam, a tu Mikołaj pięknie i z zainteresowaniem czyta bajki z ciocią Magdą pielęgniarką, mama chwali pod niebiosa Mikołajka jak pięknie ćwiczył... Czyżby rozmowa z ojcem??? Nie zachwalać, ale póki co pokojowy nobel dla Księcia się należy.
tata Mikołaja

2 komentarze:

  1. To chyba rzeczywiście zbawienny wpływ rozmowy z Tatą. Czyżby pierwszy sukces?

    OdpowiedzUsuń