niedziela, 30 stycznia 2011

Nowe Dziecko Cioci Chudej wyfruwa z gniazda!

"Macierzyństwo..." na pozytywy.com!

Dziękujemy Magdalenie Walusiak szefowej serwisu Pozytywy.com za opublikowanie na stronie głównej portalu baneru naszej akcji!


 
 

Qlturka jest z nami!

Dzięki uprzejmości Ewy Świerżewskiej, redaktor naczelnej portalu Qlturka.pl, na Qlturce zawisł baner "Macierzyństwa bez lukru". Serdecznie dziękujemy :-)

 

O naszym projekcie w Onet.pl

W skromnym miejscu, bo na ostatniej stronie, ale zawsze - wzmianka o naszym projekcie :-)


"Blogerzy angażują się w działalność charytatywną, jak np. aukcja "Kup sobie blogera" na rzecz walczącej z rakiem Pauli Pruskiej (wzięli w niej udział Irena Mrozek, Maciej Budzich, Natalia Hatalska i Jacek Gadzinowski) czy akcja "Macierzyństwo bez lukru", w której grupa blogujących matek stworzyła antologię tekstów ze swoich blogów, a całkowity dochód z rozprowadzania jej jest przeznaczony na rzecz ciężko chorego Mikołajka."
 

Wczoraj

Hitem wczorajszego wieczora były gumowe szczoteczki do masowania dziąsełek, jak tylko Mikołajek wpakował do buźki jedną z nich to przez dłuższy czas nie chciał się z nią rozstać:


Tata nie zasłaniaj telewizora!!! Shakira leci!!!

Mama, ja sam!!! Ja lepiej!!!

No dooobraaa, możesz mnie ponosić, ale ze szczoteczką!!!

sobota, 29 stycznia 2011

Mikuś - Pan i Władca

Przebywając siedem tygodni na Oiom'ie Mikołajek przywykł do ciągłej adoracji cioć Pielęgniarek  i wujków Doktorów, zmieniały się tylko zachwycone twarze i wraz z jego pobytem na oddziale rósł poziom zachwytu.
Mikuś stał się Lwem Salonowym :)

Po powrocie do domku Mikołajkowi Rodzice przeorganizowali życie, w mieszkaniu zrobili przemeblowanie i jak przystało na Lwa Salonowego, Mikuś i reszta inwentarza w postaci respiratora, ssaka, pulsoksymetra, Mikusiowego łóżeczka, ton strzkawek, gazików, cewników (itd) oraz Rodziców zamieszkali w Salonie, zwanym tak z racji bycia dużym pokojem i zamieszkania w nim niezwykle towarzyskiego Lwa (Salonowego).

Mikołajkowy pies z powodu tracheostomii i peg'a dostał eksmisję do Mikołajkowej Babci. Oczywiście z powodu Mikołajkowej tracheo i peg'a, nie swojej własnej - psiej. Aczkolwiek zapewne w ramach solidarności ze swoim młodym panem byłby chętny i na to ;)
Fotel dostał eksmisję z salonu do kuchni a stół kuchenny do salonu i stał się stołem rehabilitacyjnym. Wyżej wymienione sprzęty jakoś nie wyrażają chęci na zabiegi - niewdzięczne ;)
W salonie mamy więc cztery stoły: salonową ławę, rehabilitacyjny i dwa mniejsze na Mikusiowy sprzęt.

No i zaczęła się polka lub jak kto woli codzienny oberek. Wszystko podporządkowane Mikołajkowi.

Pierwszym wyzwaniem była kąpiel, a że Miki od zawsze uwielbia się kąpać, postanowiliśmy dostarczać mu tej rozrywki. Najpierw trwały dyskusje i przygotowania logistyczne, w końcu podjęto decyzję, że w kąpieli poza Głównym Zainteresowanym i poddanymi w postaci sześciu rąk statystują trzy stoły.
Jeden na wanienkę, drugi na respirator i trzeci - przewijakowy. Tata trzyma Mikusia, Mama go myje a Ciocia trzyma dwie rurki - od peg'a i rurkę łączącą Króla z respiratorem. Nasz Lew Salonowy z wanny rozsyła uśmiechy i całuski a na jego królewskim obliczu maluje się błogość...

Jako, że nadal nie mamy specjalnego wózka, Miki jest skazany na spacery po mieszkaniu. Wygląda to następująco: Mama lub Ciocia trzymają Słodziaka a Tata kontrolując obie rurki łapie respirator pod pachę i chodu. Przodem sunie osoba trzymająca Misia a tuż za nią spocony, sapiący Tata w roli Tragarza ;)
I tak sobie chodzimy. Miki ciekawie rozgląda się na boki, odwiedza kuchnię a w przedpokoju śmieje się do swojego odbicia w lustrze i wyraźnie widać, że Ten z Lustra to całkiem spoko koleś ;)
A nas, poddanych bolą kręgosłupy. No, ale Władca lubi...

Uwielbia kiedy trzyma się go na rękach i robi 'husiu, husiu', uwielbia kiedy przychodzą goście, uwielbia czytanie bajek i liczenie paluszków.
Jest niesamowicie ciekawy świata i z równym zainteresowaniem ogląda baje na MiniMini jak i teledyski z tańczącymi blondynkami.

Jednak aktualnym hitem jest wg Mikusia jedyna, prawdziwa piosenka. Jak twierdzi Mikołajkowa Mama piosenka O byku, ja tam twierdzę, że piosenka O siku:
"...zabiłem byka, cóż to był za byk, krew z niego sika, siku, siku, sik..."
W każdym razie musi być zaśpiewana z odpowiednią ekspresją i przy użyciu mowy ciała. Inne piosenki Miśka tak nie bawią ;)

A dzisiaj Mikołajek dostał zestaw szczoteczek do masowania dziąsełek, sprawia mu to kupę radochy i sam sobie z lubością ładuje szczotę do buźki.

Niebawem pojawią się zdjęcia Króla Słodziaka Lwa Salonowego :)

Sorry, sorry...

Przepraszam wszystkie Wielbicielki Takiego Jednego Fajnego za brak aktualnych wpisów ale Mikołajkowa Ciocia oprócz ciotkowania Mikusiowi pracuje zawodowo - no i wiecie to trochę czasu zajmuje ;)

Wkrótce obiecuję nadrobić wszystkie zaległości i ze szczegółami zdam Wam relację :)

Całusy od Mikusia :)

wtorek, 25 stycznia 2011

1% podatku

Odpowiadając na Wasze pytania dotyczące 1% - trwają formalności z zarejestrowaniem Mikusia w fundacji. Z informacji uzyskanych w fundacji wynika, że już pod koniec lutego będzie można przeznaczać 1% podatku dla Mikołajka :)
Jak tylko będzie to możliwe natychmiast Was poinformujemy :)

poniedziałek, 24 stycznia 2011

AUKCJA - SERCE Z SERCA dla NIEZWYKŁEGO CHŁOPCZYKA!!!

Przedstawiam Wam unikatowy, niezwykły, niesamowity projekt na rzecz Mikołajka:


Ciotka Aga http://kocim-okiem.blogspot.com/

 i jej pierwszy filigran, całość ze srebra, z koralem - niezwykle misterna, pracochłonna rzecz:


SERCE Z SERCA dla NIEZWYKŁEGO CHŁOPCZYKA :)

Informacje o naszyjniku:
wysokość 6 cm
szerokość 5 cm

Zrobiony ze srebra prób 999 i 930, ozdobiony naturalnym koralem. Technika: filigran, łańcuszek i zapięcie - srebro pr. 925. 

Aga zapewnia, że wzór nie będzie nigdy kopiowany.
Cena wywoławcza 200 PLN - zgodnie z wyceną autorki.

AUKCJA POTRWA DO OSTATNIEGO LUTEGO :)

Osoby, które chcą wziąć udział w licytacji proszę zgłaszać propozycje w komentarzach, natomiast tych, którzy nie chcą się logować zapraszamy na mail: nea.ania@interia.pl.

KTO DA WIĘCEJ??? :)

niedziela, 23 stycznia 2011

Kochani!

Jesteśmy Wam wszystkim bardzo, bardzo wdzięczni za wpłaty, zaangażowanie, dobre chęci i ciepłe myśli dla Mikusia! Nie sposób wymienić wszystkich...

Mikołajek i jego Rodzice serdecznie dziękują cortinowskim ciociom i wujkom jak również wszystkim wujkom z Firmy Mikołajkowego Taty :)

Bardzo, bardzo ciepło dziękujemy ciociom Autorkom Macierzyństwa-bez-lukru i wszystkim zainteresowanym Projektem :)

Oczywiście, że ziarnko do ziarnka...
Wyobraźcie sobie osiemnaście tysięcy Internautów wpłacających 1 pln - Miki miałby wózek (Kimba Spring - wózek przeznaczony dla dzieci chorujących na SMA). NFZ dofinansowuje jego kupno w kwocie 1800 zł, wystarczyłoby więc jeszcze np. na agregat prądotwórczy :)
Kimba nadal pozostaje w sferze marzeń Mikusia.

Dziękujemy :)

ps. niestety nie wkleję najświeższych zdjęć Mikisia - jakiś gnojek rozciął mi torebkę i ukradł telefon - życzę mu wszystkiego dobrego. Mimo wszystko.
Najbardziej żal tego co niematerialne - zdjęć Takiego Jednego Fajnego, filmików sprzed tracheo, na których się chichra, kontaktów gromadzonych od lat, ulubionej muzyki i audiobook'ow na karcie pamięci.
W związku z powyższym proszę znajomych czytających Mikołajkowo o przysyłanie namiarów na siebie.

piątek, 21 stycznia 2011

Możecie ją mieć :)

Jak zdobyć antologię? 

 

Kochani,

antologia "Macierzyństwo bez lukru" jest już dostępna dla każdego chętnego :-) Zapewniam Was, że warto!

Co trzeba zrobić, żeby ją zdobyć?

Proszę wpłacić kwotę, jaką uważacie za stosowne na konto Mikołajka, podając w tytule wpłaty swój e-mail. Na podany adres zostanie wysłany zbiór naszych tekstów.

nr konta założonego specjalnie na potrzeby Mikołajka:

50 1140 2004 0000 3402 1647 6204

do przelewów z zagranicy:
PL74 1140 2004 0000 3002 1411 7025 
swift BREXPLPWMBK


BRE Bank SA
Al. Piłsudskiego 3
90-368 Łódź
właściciel konta: Anna Kamińska
ul. Wojska Polskiego 10/11
41-400 Mysłowice

cytuję http://macierzynstwo-bez-lukru.blogspot.com/

PREMIERA!!!

Jest! Gotowa i piękna!

Oto i ona. Przedstawiam Państwu pokłosie projektu "Macierzyństwo bez lukru"!
W akcji udział wzięły i swoje teksty udostępniły autorki blogów:  

http://tomaszowa.wordpress.com
http://triplets.blog.pl 
http://zapiski-tesciowej.blog.pl
Ozyrynio
Crazy
kgdruga-mama
a także legenda sieci - sistermoon  :-) 

Dziewczyny, jesteście wspaniałe!!!

Tak wygląda okładka:


A w środku znajdziecie:

cytuję: http://macierzynstwo-bez-lukru.blogspot.com/

środa, 19 stycznia 2011

:)

Miki i banda dziękują Wujkowi Pace za sfinansowanie dwutygodniowej rehabilitacji :)

Mr Loczysław vel Pasiasta Skarpeta pozdrawia :)


ps. podziwiajcie nieśmiały zalążek irokeza :)